Dla dzieci     Dla dorosłych     Jak kupić     Dedykacje     O Wydawcy 

 

Strona Główna

O Wydawcy

Kontakt

 


Dla dzieci 

Dla dorosłych

 


Komunia    Chrzest    ....   Prezent od Babci ...

 

Pamiątka Ślubu     Prezent dla Przyjaciół     Rocznica Ślubu     40-te Urodziny      Walentynki

 


Jak kupić

Dedykacje

Wasze opinie

 

 

W ZOO
 

Dla dzieci w wieku od 3 lat

         

  Dzieci kochają zwierzęta i dlatego bardzo chętnie odwiedzają ogród zoologiczny.
Tego dnia w ZOO panowało straszne zamieszanie.
Wszystkie zwierzątka pozamieniane były miejscami.
Dzieci postanowiły znaleźć przyczynę tego bałaganu.

 

Przeczytaj fragment bajki

 

Jest to jedyna bajka, w której towarzyszem przygód Waszego dziecka może zostać osoba dorosła.
W przygodzie może wziąć udział
drugie dziecko   lub dziadek, babcia, ciocia, mama, itp.

Dzięki tej bajce Twoje dziecko dowie się:

* jakie zwierzątka można spotkać w ZOO
* jak zachowują się niektóre z nich

* że trzeba pomagać innym
* że działaniem zespołowym można osiągnąć więcej, niż działając samodzielnie

Dane potrzebne do przygotowania ksiązki:

- imię i nazwisko dziecka - głównego bohatera opowieści
- miejscowość, w której mieszka
- imię jednego towarzysza (dziecko lub osoba dorosła)  - z zaznaczeniem stopnia pokrewieństwa

Jedyna bajka, w której towarzyszyć dziecku może babcia, dziadek, mama ciocia lub tata.

- fotografia - na stronę z dedykacją - najlepiej w formie cyfrowej  ( JPG, BMP, itp.)               Prosimy nie zmniejszać zdjęć przed wysłaniem!

- treść dedykacji, którą umieścimy pod zdjęciem - przykładowe wierszyki zobacz tutaj
- podpis pod dedykacją
- miejscowość i data na dole strony z dedykacją

- adres do wysyłki oraz telefon kontaktowy
-
wybrana forma przesyłki i płatności

- w przypadku wybrania opcji z dodatkową stroną (na końcu książki) prosimy o dołączenie podpisanych zdjęć oraz wierszyka lub sentencji - na życzenie prześlemy projekt do akceptacji

 - koszt dodatkowej strony to 5zł x ilość zdjęć

           książka bez zdjęcia     książka ze zdjęciem/grafiką     dodatkowa strona z jednym zdjęciem     dodatkowa strona z dwoma zdjęciami

 

Ilustracje

Fragmenty

 

     Kiedy zapytacie dorosłych, czy zwierzątka w ogrodzie zoologicznym potrafią mówić, to oni od razu odpowiadają, że nie. Ale wszystkie dzieci przecież wiedzą, że to niezupełnie prawda. A w ogóle, co ja mówię - omalże nie zapomniałem o Dominiku, który mieszka w Krynicy Morskiej i jego dziadku Zygmuncie. Potrafią oni opowiadać całymi dniami o zwierzątkach w ZOO, aż człowiek ma od tego mętlik w głowie.
     A jeżeli chcecie usłyszeć, jakich przygód doświadczyli Dominik z dziadkiem Zygmuntem i co wydarzyło się w ogrodzie zoologicznym, to nadstawcie uszu. Nadszedł czas, by zacząć opowiadać o tej niesamowitej przygodzie.
Dominik i dziadek Zygmunt kochają ogród zoologiczny. Gdy znajdą trochę czasu, to zaraz pędzą popatrzeć na zwierzątka. I nie inaczej było tego dnia, o którym będę wam opowiadać.
- Dominiku, najpierw musimy odwiedzić tygrysa. Pamiętasz, jak ostatnio próbował trzepnąć tą swoją ogromną łapą małą muszkę, która mu wciąż siedziała na nosie?
- Dzień dobry! Proszę pana, ja i mój dziadek prosimy o dwa bilety do waszego ogrodu zoologicznego - powiedział Dominik i uśmiechnął się do sprzedawcy biletów.
     Pan sprzedawca nie był w humorze i chmurzył się jak niebo przed burzą. Jedyną reakcją było burknięcie pod wąsem, podobnym dziś do miotły.
- Chwileczkę, przecież słyszę! Nie trzeba tyle hałasować. Na razie mój słuch jest w porządku - mruczał znużony kasjer, sprzedając dwa bilety Dominikowi i dziadkowi Zygmuntowi.
- Proszę pana, co się panu stało? - zapytał dziadek Zygmunt ze współczuciem.
Sprzedawca ciężko usiadł na krześle.
- Nawet nie mam ochoty o tym rozmawiać - powiedział i westchnął. - Mam kłopoty z reumatyzmem. I przywykłem już do tego. Ale to, do czego doszło tutaj, to po prostu niewiarygodne. Oby tylko nie zamknęli ogrodu zoologicznego - powiedział tajemniczo. - Jak tu żyć bez moich zwierzęcych przyjaciół? Przecież umrę z tęsknoty.
Kasjer miał bardzo smutną minę.
- Dlaczego ktoś miałby zamknąć ogród zoologiczny? - zapytał dziadek Zygmunt z zainteresowaniem.
- Najlepiej będzie, jeśli zobaczycie wszystko na własne oczy...

[...] Pognali na złamanie karku w kierunku najbliższej klatki. Bardzo dobrze wiedzieli, że zaraz w pierwszej klatce za bramą ZOO są umieszczone gepardy. To nie ulega żadnej wątpliwości. Nawet na tabliczce obok klatki było napisane: "gepard smukły". Teraz jednak oprócz geparda były tu jeszcze inne zwierzątka. W kącie kurczył się pancernik. Na pniu spróchniałej sosny podskakiwała papuga kakadu, a gepard, który był zawsze w klatce sam, parskał i warczał na przerażoną antylopę.
- Co to za bałagan? - zapytał Dominik dziadka Zygmunta...

[...] ...szybko pobiegli w kierunku klatki tygrysa. Kiedy dotarli na miejsce, wydawało im się, że znaleźli się w koszmarnym śnie. W klatce, w której zawsze widywali wiecznie ospałego tygrysa mrużącego leniwie oczy, kurczył się słoń. Przewracał oczami i nieszczęśliwie patrzył pod siebie. Dominik z dziadkiem Zygmuntem również spojrzeli w tym kierunku i zaczęli się śmiać. Klatka była dosyć duża dla jednego tygrysa, ale jeżeli się wepchnie do takiej klatki jeszcze dobrze wykarmionego słonia afrykańskiego - pokazowy egzemplarz z rodowodem - to teraz już nawet muszka nie zmieści się w klatce...

[...] Musimy rozwiązać tę zagadkę - powiedział Dominik...

[...] - Wydaje ci się, że możesz wejść tak sobie do środka i szperać w gabinecie pana dyrektora? Pamiętasz, co przyrzekliśmy babci Krysi? Żadnych głupot. Obyśmy się tylko nie znaleźli w tarapatach...

[...] - Jeżeli naprawdę chcemy ocalić ogród zoologiczny i pomóc zwierzątkom, nie mamy wyboru....

Treści oraz obrazki zamieszczone na stronach są własnością FPHU Leśna - zakaz kopiowania oraz wykorzystywania w celach komercyjnych

Copyright 2007-2017 Wydawnictwo Leśna